top-triangles-top top-triangles-bottom

Zostań Mistrzem radości!

Poznaj program KINDER Joy of moving
i razem z nami odkryj radość płynącą
z ruchu oraz wspólnej sportowej zabawy!

Przejdź do strony Programu
Kiedy Otylia Jędrzejczak była małą dziewczynką, marzyła o tym, by zostać księżniczką albo Superwoman. Justyna Kowalczyk chciała mieć fabrykę czekolady, a Kamil Stoch podziwiał Supermana i chciał latać tak jak on. Jak polscy sportowcy wspominają swoje dzieciństwo? Czego nauczył ich sport i jak ważna jest aktywność fizyczna w życiu dziecka? - Nie ma nic lepszego od kontaktu dzieciaka ze sportem – podkreśla polska tenisistka stołowa Natalia Patryka w książce „Zjednoczeni w marzeniach. 14 historii na medal”.

Za nami igrzyska olimpijskie w Tokio, które dostarczyły kibicom wielu niesamowitych emocji. Polscy sportowcy w Japonii wywalczyli 14 medali. O kolejny olimpijski krążek powiększyła się między innymi kolekcja Anity Włodarczyk. Polka sięgnęła po swoje trzecie „złoto” w rzucie młotem, stając się pierwszą w historii lekkoatletką, która trzy razy z rzędu została mistrzynią olimpijską w tej samej konkurencji.

To właśnie utytułowana sportsmenka pochodząca z Rawicza jest jedną z bohaterek publikacji edukacyjnej „Zjednoczeni w marzeniach. 14 historii na medal”, której autorami są Małgorzata i Michał Bronikowscy. Książka, która została wydana przy współpracy Polskiego Komitetu Olimpijskiego z KINDER Joy of moving, jest zbiorem wywiadów z polskimi „złotymi” olimpijczykami, którzy wspominają swoje dzieciństwo i opowiadają, w jaki sposób sport ich ukształtował.

„Sport nauczył mnie życia”

Anita Włodarczyk przyznaje, że była dzieckiem nieśmiałym, które podporządkowywało się grupie. Koledzy i koleżanki lubili ją, bo była osobą bezkonfliktową. - Wracałam po szkole do domu, jadłam obiad, odrabiałam zadanie domowe i wychodziłam na dwór bawić się i grać. Mój czas wolny w dzieciństwie wypełniony był zabawą i sportem, aktywnością fizyczną na podwórku w gronie koleżanek i kolegów. Zdarzało się, że śmigałam na dwór bez zrobienia pracy domowej – wspomina w książce.
Przygoda Anity Włodarczyk ze sportem zaczęła się od... speedroweru (potocznie nazywanego żużlem na rowerach). Dopiero na początku liceum zdecydowała się na lekkoatletykę: najpierw pchnięcie kulą, potem rzut dyskiem, aż w końcu rzut młotem. Jej przypadek pokazuje, że nawet kiedy przygoda z jakąś dyscypliną rozpoczyna się dość późno, dzięki ciężkiej pracy można w niej odnieść sukces.

Anita Włodarczyk w dzieciństwie

Czterokrotna mistrzyni świata i czterokrotna mistrzyni Europy w rzucie młotem podkreśla, że sport odgrywa ważną rolę w procesie wychowawczym młodego człowieka, kształtuje charakter i uczy radzenia sobie w różnych sytuacjach. - Uczy optymizmu, wiary w lepsze jutro. Dzięki temu łatwiej sobie poradzić szczególnie w ciężkich momentach życia. Można śmiało powiedzieć, że mnie sport życia nauczył – zaznacza Włodarczyk.

„Im byłam lepsza, to tych marzeń sportowych było więcej”


Podobnego zdania jest Natalia Partyka. - Nie ma nic lepszego od kontaktu dzieciaka ze sportem. (…) Nie chodzi o to, aby każdy dzieciak uprawiał sport zawodowo, ale dobrze by chociaż go poznał. Sport uczy ciężkiej pracy, samodyscypliny, radzenia sobie ze stresem, działania pod presją, podejmowania decyzji i brania odpowiedzialności za nie – mówi w „Zjednoczeni w marzeniach. 14 historii na medal”.

Przygodę z tenisem stołowym zaczęła bardzo wcześnie, przez co dzieciństwo kojarzy jej się przede wszystkim ze sportem. - Wszystko kręciło się wokół tenisa. Marzenia dotyczyły grania, a im byłam lepsza, to tych marzeń sportowych było więcej. Miałam dużo szczęścia – znalazłam się wśród fajnych osób, które we mnie uwierzyły, zobaczyły coś we mnie i poświęciły mi czas – opowiada.

Natalia Partyka urodziła się bez prawego przedramienia. Już jako dziecko obracała się wśród niepełnosprawnych sportowców, którzy udowadniali, że osoby z niepełnosprawnościami też potrafią się bawić się sportem. Ona sama od lat rywalizuje zarówno z zawodniczkami pełnosprawnymi, jak i niepełnosprawnymi. Czterokrotnie brała udział w igrzyskach olimpijskich: w Pekinie, Londynie, Rio de Janeiro i Tokio. Tenisistka stołowa weźmie też udział w swoich piątych igrzyskach paraolimpijskich. Te odbędą się w Tokio w dniach 24 sierpnia - 5 września 2021. Do tej pory zdobyła osiem medali paraolimpijskich: pięć złotych (cztery w grze pojedynczej i jeden w zespołowej) oraz dwa srebrne i jeden brązowy (w grze zespołowej).

Natalia Partyka w dzieciństwie

„Droga, którą obrałem okazała się wspaniałą przygodą”


W książce „Zjednoczeni w marzeniach. 14 historii na medal” swoje dzieciństwo wspomina również Kamil Stoch. - Byłem typem urwisa. Wychowywałem się na wsi, gdzie było wiele miejsc na zabawy i mieliśmy na nie mnóstwo pomysłów. Miałem wybitny talent do robienia sobie samemu krzywdy i przez to często lądowałem u miejscowej znachorki, która nastawiała zwichnięcia, bądź na ostrym dyżurze w szpitalu. (…) Moim dziecięcym marzeniem było latanie… Pamiętam, że podziwiałem Supermana i chciałem móc latać tak jak on – opowiada trzykrotny indywidualny mistrz olimpijski.

Skoczek narciarski podkreśla, że sport uczy pokory i cierpliwości. Profesjonalne uprawianie sportu wiąże się z wieloma wyrzeczeniami, ale ma też wiele plusów. - Nie ma sensu rozpatrywać tego, co mogłem stracić w okresie dorastania uprawiając sport. Wolę myśleć, że droga, którą obrałem okazała się wspaniałą przygodą – mówi Stoch. Dwukrotny zdobywca Pucharu Świata nie zamieniłby swojego życia na inne.

Kamil Stoch w dzieciństwie

Otylia Jędrzejczak jako dziecko marzyła o tym, by być księżniczką albo Superwoman. - Księżniczką nie zostałam, ale dzięki mojej ciężkiej pracy mogę śmiało stwierdzić, że zostałam w jakimś sensie superwoman – opowiada we wspomnianej książce. Aktywność fizyczna towarzyszyła jej od najmłodszych lat. - Za moich dziecięcych lat nie było komputera ani internetu. Było za to granie w gumę na podwórku i inne zabawy, które jednoczyły dzieci i pobudzały ich kreatywność. W wieku sześciu lat trafiłam na pływalnię i już tam zostałam. (…) Pływanie nie było moją miłością od pierwszego wejrzenia, bardzo powoli się w sobie zakochiwaliśmy – wspomina.

Była pływaczka podobnie jak inni sportowcy przyznaje, że sport kształtuje charakter, a także uczy takich cech, jak pracowitość, wytrwałość czy determinacja. Otylia Jędrzejczak zaznacza, że sport nigdy niczego jej nie zabrał, za to dał wiele możliwości. - Kiedy chciałam skakać w gumę przed klatką schodową to skakałam, kiedy chciałam pobawić się w chowanego z kolegami i koleżankami to się bawiłam. Oczywiście na pewnym etapie nie miałam już na to czasu, ale też nie było to dla mnie wtedy takie ważne. (…) Sport dał mi możliwość poznania wielu wspaniałych ludzi, zwiedzania miejsc, do których rodzice nie mogliby mnie wysłać. Nawiązałam przyjaźnie na całe życie i nauczyłam się, że nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych. Są tylko takie, do których się słabo przykładam – mówi sportsmenka, która na igrzyskach olimpijskich w Atenach wywalczyła trzy medale, w tym jeden złoty.

Otylia Jędrzejczak w dzieciństwie

„Wiedliśmy normalne życie, goniąc za piłką, skacząc po drzewach”

W publikacji „Zjednoczeni w marzeniach. 14 historii na medal” Justyna Kowalczyk zdradza, że jako dziecko chciała mieć fabrykę czekolady. - Co do marzeń dokładnie nie pamiętam, ale zazwyczaj towarzyszyły mi dość przyziemne pragnienia. Na przykład uwielbiałam naleśniki i marzyłam, by mama robiła je każdego dnia. Marzyłam też o ładnych dresach, które widziałam w sklepie, ale rodzice nie mogli sobie na taki zakup pozwolić, więc pozostawało mi o nich marzyć - opowiada.

Justyna Kowalczyk w swoim dorobku ma wiele medali. Z zimowych igrzysk olimpijskich przywiozła pięć krążków, w tym dwa złote. W 2014 r. w Soczi została mistrzynią olimpijską w biegu na 10 km stylem klasycznym, mimo że na starcie stanęła z kontuzją lewej stopy (miała wielowarstwowe złamanie piątej kości śródstopia). - Od kiedy pamiętam, wyróżniałam się zawziętością – przyznaje. W książce wspomina, że jej dzieciństwo było normalne. - Wiedliśmy normalne życie, goniąc za piłką, skacząc po drzewach. Zwiedzaliśmy otaczający nas świat na rowerach. Nikt nie zastanawiał się wtedy, co czeka nas za zakrętem – opowiada.

Była biegaczka narciarska podkreśla, że każde dziecko powinno być aktywne fizycznie, natomiast te, które mają talent i marzą o karierze sportowej, mogą spróbować sił w sporcie wyczynowym. - Z doświadczenia wiem, że jest to twardy kawałek chleba, ale w żadnym zawodzie nie jest łatwo, gdy chce się dojść na sam szczyt – zaznacza.

Justyna Kowalczyk w dzieciństwie

„Dziecko nie musi wcale chcieć zostać piłkarzem”. Sport a rola rodziców

W publikacji „Zjednoczeni w marzeniach. 14 historii na medal” sportowcy poruszają też temat rodziców. Zgodnie podkreślają, że matki i ojcowie nie powinni dzieci do niczego zmuszać, lecz wspierać je i pozwalać im podejmować własne decyzje.

Anita Włodarczyk czy Natalia Partyka przyznają, że rodzice nie wywierali na nich żadnej presji. - Nie przelewali na mnie niespełnionych ambicji. Pilnowali jednak, żebym chodziła systematycznie na treningi, kibicowali, zawozili – opowiada tenisistka stołowa. - Na każdym kroku i etapie mojego życia otrzymuję od nich ogromne wsparcie, jednak nigdy nie dali mi odczuć, że muszę być najlepsza, za co jestem im niezmiernie wdzięczna – zaznacza młociarka.

Zdaniem Roberta Korzeniowskiego niektórzy rodzice nie pozwalają dzieciom dokonywać własnych wyborów, ponieważ kierują się swoimi niezrealizowanymi pasjami. - Chcą kolejnego Lewandowskiego, a przede wszystkim jego zarobków. A przecież dziecko nie musi wcale chcieć zostać piłkarzem. Trzeba mu pozwolić zmieniać sporty, próbować. (…) Nie spotkałem dziecka, które poprzez sport stało się gorsze – zawsze ma większą odporność na stres, lepiej organizuje sobie czas pracy, ma lepsze relacje z rówieśnikami i wyższą samoocenę. I nawet jeśli nie osiągnie spektakularnego sukcesu, pozostaną mu wspaniałe wspomnienia z rywalizacji z rówieśnikami – twierdzi czterokrotny mistrz olimpijski w chodzie.

Sportowcy pokazują, że aktywność fizyczna w życiu dzieci jest bardzo ważna. Jeśli nie masz pomysłu, jak aktywnie spędzić czas ze swoimi pociechami, zerknij na profil programu KINDER Joy of moving Polska na Instagramie lub Facebooku. Znajdziesz tam wiele propozycji zabaw ruchowych i treningów. Na pewno nie będziecie się nudzić! Książka „Zjednoczeni w marzeniach. 14 historii na medal” dostępna jest w wersji online na stronie: https://olimpijski.pl/wp-content/uploads/2020/10/Zjednoczeni_w_marzeniach_14_historii_na_medal_online.pdf

Dowiedz się więcej, wejdź na stronę

articles-triangles-top

Zobacz również

article-triangles-bottom
arrow-right

"To nie tylko moja siostra, ale i moja najlepsza przyjaciółka". Rodzeństwa w świecie sportu

Kiedy widzą, jak brat czy siostra wygrywa, cieszą się z ich sukcesów. Kiedy jednemu powinie się noga, drugie wesprze dobrym słowem. Niektórzy rozumieją się bez słów. Łączą ich nie tylko więzy krwi i miłość do sportu, ale przede wszystkim przyjaźń. „Każda jej porażka boli mnie tak, jakbym to ja przegrała” – wyznała Serena Williams, gdy w 2018 r. wygrała z siostrą Venus w meczu US Open. „Nikt nie rozumie mnie tak jak ona” – z kolei tymi słowami relację ze swoją siostrą Urszulą opisała kilka lat temu Agnieszka Radwańska.
Czytaj dalej >
article-triangles-bottom
arrow-right

"Jeśli potrafisz o czymś marzyć, to potrafisz także tego dokonać". Gdy dziecko zdobywa medale

- Chciałbym wystartować na olimpiadzie, zdobyć złoty medal. Jak na razie to ja mam jeszcze czas - opowiadał w 1999 r. w wywiadzie dla Telewizji Polskiej Kamil Stoch. Skoczek narciarski miał wówczas 12 lat. Nie tylko on w dzieciństwie marzył o sportowej karierze i medalach, które są uwieńczeniem ciężkiej pracy. Stoch na pierwszy olimpijski krążek od momentu pamiętnego wywiadu musiał czekać 15 lat. W historii sportu nie brakuje jednak przykładów, gdy po medale sięgali bardzo młodzi sportowcy.
Czytaj dalej >
article-triangles-bottom
arrow-right

Gwiazdy sportu mają wielkie serca

"Każde dziecko ma znaczenie" - to hasło przykuwa uwagę na stronie internetowej fundacji, której założycielem jest jeden z najlepszych tenisistów na świecie Novak Djoković. Podobnie jak on myśli wielu sportowców, m.in. Cristiano Ronaldo, Leo Messi czy Jakub Błaszczykowski. Gwiazdy udzielają się charytatywnie na różne sposoby, ale często mają jeden wspólny cel. Pomagać dzieciom i młodzieży w walce o lepszą przyszłość.
Czytaj dalej >
article-triangles-bottom
arrow-right

Jacek Kasprzyk: w siatkówce jest miejsce dla gwiazd, ale bez wsparcia drużyny gwiazdą się nie zostanie

- Marzy mi się, by za lat kilka każda z reprezentantek, każdy z reprezentantów udzielając wywiadu po zdobyciu medalu Ligi Narodów, mistrzostw Europy, świata, a najlepiej igrzysk olimpijskich podkreślali, że startem do jej, jego sukcesów był KINDER Joy of moving. Może to wydaje się nierealne, ale po to są marzenia, by je spełniać – powiedział Jacek Kasprzyk, prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej przed 27. Wielkim Finałem Ogólnopolskich Mistrzostw w Minisiatkówce im. Marka Kisiela o Puchar KINDER Joy of moving.
Czytaj dalej >
articles-triangles-top