top-triangles-top top-triangles-bottom

Zostań Mistrzem radości!

Poznaj program KINDER Joy of moving
i razem z nami odkryj radość płynącą
z ruchu oraz wspólnej sportowej zabawy!

Przejdź do strony Programu
- Chciałbym wystartować na olimpiadzie, zdobyć złoty medal. Jak na razie to ja mam jeszcze czas - opowiadał w 1999 r. w wywiadzie dla Telewizji Polskiej Kamil Stoch. Skoczek narciarski miał wówczas 12 lat. Nie tylko on w dzieciństwie marzył o sportowej karierze i medalach, które są uwieńczeniem ciężkiej pracy. Stoch na pierwszy olimpijski krążek od momentu pamiętnego wywiadu musiał czekać 15 lat. W historii sportu nie brakuje jednak przykładów, gdy po medale sięgali bardzo młodzi sportowcy.

Gdy w 1984 r. w Los Angeles odbywały się letnie igrzyska olimpijskie, Tara Lipinski miała dwa lata. Oglądając rywalizację sportowców, stanęła na misce i udawała, że jest mistrzynią olimpijską. Kilkanaście lat później faktycznie nią została.

Lipinski to amerykańska łyżwiarka figurowa z polskimi korzeniami. Wszyscy jej dziadkowie urodzili się w Polsce. Ona zaś przyszła na świat w Filadelfii. Gdy miała zaledwie trzy lata, zaczęła jeździć na rolkach, a już sześć lat później została mistrzynią kraju w swojej grupie wiekowej. Jako sześciolatka sięgnęła również po łyżwy i trzy lata później postanowiła skupić się na nich.

W 1997 r. w wieku 14 lat została najmłodszą w historii mistrzynią świata w kategorii solistek. Rok później na igrzyskach w Nagano zameldowała się na najwyższym stopniu podium, stając się najmłodszą złotą medalistką olimpijską w historii łyżwiarstwa figurowego. Tamtego dnia miała 15 lat i 255 dni.

Judo zamiast modelingu


Choć niektórzy twierdzą, że Darja Biłodid mogłaby robić karierę w modelingu, ona postawiła na judo. Ukrainka, która w październiku skończy 21 lat, na swoim koncie ma już duże sukcesy. W wieku 16 lat w Warszawie wywalczyła mistrzostwo Europy w kategorii do 48 kg. We wrześniu 2018 r. została najmłodszą w historii mistrzynią świata. W dniu triumfu miała dokładnie 17 lat i 345 dni. W następnych latach dołożyła do swojego dorobku m.in. kolejne mistrzostwo świata i Europy, a z igrzysk olimpijskich w Tokio wróciła z brązem. Co ciekawe, to pierwszy w historii medal olimpijski w judo kobiet dla Ukrainy.

Dziś judoczka cieszy się ogromną popularnością na Instagramie. Jej profil obserwuje ponad pół miliona internautów. Sportsmenka od czasu do czasu publikuje posty poświęcone swoim rodzicom, którzy są jednocześnie jej trenerami. I nie ukrywa, że zdobyta medale są w dużej mierze ich zasługą. Nie bez powodu po każdym zwycięstwie biegnie do mamy i taty, by serdecznie ich wyściskać.

13-latka popularna jak 53-letnia legenda


Na tegorocznych igrzyskach w Tokio nie brakowało nastoletnich uczestników. Szczególnie głośno było o tych, którzy rywalizowali w skateboardingu. To właśnie jazda na deskorolce była jedną z dyscyplin, które debiutowały na IO.

W stolicy Japonii furorę robiła 13-letnia Rayssa Leal, która w kategorii street sięgnęła po srebrny medal. Kilka lat temu do sieci trafił filmik, na którym kilkuletnia Brazylijka w bajkowym stroju próbowała wykonać trik na deskorolce. Nagranie udostępniła na swoim profilu legenda skateboardingu Tony Hawk, a dziewczynkę okrzyknięto "Małą Wróżką". Po sukcesie w Tokio jedna z prawniczek błyskawicznie zastrzegła w imieniu Leal jej przydomek. Co ciekawe, 13-latka dziś cieszy się na Instagramie niemal taką samą popularnością, co Hawk. Profil legendarnego skatera śledzi 7 mln internautów, natomiast poczynania młodziutkiej zawodniczki obserwuje 6,9 mln osób. "Jeśli potrafisz o czymś marzyć, to potrafisz także tego dokonać" przekonuje Rayssa Leal wszystkich tych, którzy zerkną na jej biogram na Instagramie.

W streecie na najwyższym stopniu podium stanęła Japonka Momiji Nishiya. Mistrzynią olimpijską została na nieco ponad miesiąc przed swoimi 14. urodzinami. - Nie sądziłam, że mogę wygrać, ale wszyscy wokoło mnie dopingowali, więc cieszę się, że udało mi się odnaleźć swój rytm - mówiła japońskiej agencji prasowej Kyodo.

W kategorii park po srebrny medal sięgnęła 12-letnia Kokona Hiraki, a za nią na podium uplasowała się niewiele starsza Sky Brown. Ta druga trzy lata temu wygrała nawet "Dancing with the Stars" dla dzieci...

Najmłodszym sportowcem, który wywalczył medal igrzysk olimpijskich, był Dimitrios Loundras. W chwili, gdy razem z drużyną gimnastyków zdobył brąz w ćwiczeniach na drążku dla Grecji, miał 10 lat i 218 dni. Było to podczas IO w Atenach w 1896 r.

Fani skoków narciarskich zapewne pamiętają Toniego Nieminena. Fiński skoczek największe sukcesy odnosił w sezonie 1991/1992. Z zimowych igrzysk w Albertville wracał z trzema medalami. W konkursie indywidualnym na dużym obiekcie nie miał sobie równych. W dniu, w którym został mistrzem olimpijskim, miał 16 lat, 8 miesięcy i 16 dni. Na tych samych igrzyskach cieszył się też ze złota wywalczonego w konkursie drużynowym i brązu zdobytego na normalnej skoczni.

"To była wielka niespodzianka dla wszystkich"


Natalia Partyka urodziła się bez prawego przedramienia, a mimo rywalizuje nie tylko z niepełnosprawnymi, ale również pełnosprawnymi zawodniczkami. Przygodę z tenisem stołowym rozpoczęła bardzo wcześnie. Jak sama przyznaje, jej rodzice nie oczekiwali, że wyrośnie z niej mistrzyni. - Tym bardziej, że wiedzieli przecież, że nie mam ręki, a posłali mnie na ping-ponga. Nikt nie miał wówczas podstaw podejrzewać, że mogę być dobrą zawodniczką. Rodzice chcieli, bym miała kontakt ze sportem, trafiła do grupy rówieśników i żebym się ruszała. Natomiast to jak potoczyła się moja kariera, było wielką niespodzianką dla wszystkich. Podobno to tata był inicjatorem wysłania mnie na pierwsze zajęcia. Nigdy nie trenował tenisa stołowego – trochę lekką atletykę, trochę grał w piłkę - opowiadała w książki "Zjednoczeni w marzeniach. 14 historii na medal", która została wydana przy współpracy Polskiego Komitetu Olimpijskiego z KINDER Joy of moving.

Partyka czterokrotnie brała udział w igrzyskach olimpijskich, a pięciokrotnie w igrzyskach paraolimpijskich. Z paraolimpiady w Tokio przywiozła do Polski dwa medale, złoty i brązowy. Łącznie ma ich w swoim dorobku już dziesięć, w tym sześć z najcenniejszego kruszcu (cztery w grze pojedynczej i dwa w zespołowej). Po raz pierwszy na podium stanęła w 2004 r. w Atenach. W grze pojedynczej sięgnęła po złoto, a w zespołowej po srebro. Niespełna dwa miesiące wcześniej obchodziła 15. urodziny.

"Myślałam, że spalę się ze wstydu"


Otylia Jędrzejczak po raz pierwszy na podium seniorskiej imprezy stanęła, gdy miała 15 lat. Na mistrzostwach Europy, które odbywał się na przełomie lipca i sierpnia 1999 r. w Stambule, wywalczyła brąz na 200 m delfinem. - Najtrudniejszy moment miałam po dekoracji. Musiałam odbyć defiladę razem z pozostałymi medalistkami. Zaprowadzono nas przed grupę fotografów. One zachowywały się swobodnie, a ja myślałam, że spalę się ze wstydu. Nie wiedziałam zupełnie, co robić. Patrzyłam, co robi Mette Jacobsen, i powtarzałam jej ruchy. Dobrze, że nie oglądałam tego w telewizji - opowiadała w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" niedługo po zawodach.

Zaledwie rok później mogła się już cieszyć z mistrzostwa Europy w tej konkurencji. W trakcie swojej kariery sięgnęła po wiele medali mistrzostw świata i Starego Kontynentu. Na igrzyskach olimpijskich w Atenach trzykrotnie stawała na podium, w tym raz na najwyższym stopniu. Gdy w wywiadzie przeprowadzonym na potrzeby publikacji "Zjednoczeni w marzeniach. 14 historii na medal", została zapytana o najpiękniejszy moment w sportowej karierze, odpowiedziała: "Mam wiele pięknych momentów w głowie, ciężko wybrać ten jeden".

Życie pisze piękne scenariusze, ale należy pamięć, że nie każde dziecko musi zostać profesjonalnym sportowcem, zwłaszcza jeśli ma inne marzenia. Uprawianie sportu na poziomie zawodowym wiążę się z wieloma wyrzeczeniami i bardzo ciężką pracą już od najmłodszych lat. Ważne jednak, by aktywność fizyczna była obecna w życiu dziecka. Regularny ruch może przynieść same korzyści. Jeśli nie masz pomysłu, jak aktywnie spędzić czas ze swoimi pociechami, zerknij na profil programu KINDER Joy of moving Polska na Instagramie lub Facebooku. Znajdziesz tam wiele propozycji zabaw ruchowych i treningów. Na pewno nie będziecie się nudzić!

Dowiedz się więcej, wejdź na stronę

articles-triangles-top

Zobacz również

article-triangles-bottom
arrow-right

"To nie tylko moja siostra, ale i moja najlepsza przyjaciółka". Rodzeństwa w świecie sportu

Kiedy widzą, jak brat czy siostra wygrywa, cieszą się z ich sukcesów. Kiedy jednemu powinie się noga, drugie wesprze dobrym słowem. Niektórzy rozumieją się bez słów. Łączą ich nie tylko więzy krwi i miłość do sportu, ale przede wszystkim przyjaźń. „Każda jej porażka boli mnie tak, jakbym to ja przegrała” – wyznała Serena Williams, gdy w 2018 r. wygrała z siostrą Venus w meczu US Open. „Nikt nie rozumie mnie tak jak ona” – z kolei tymi słowami relację ze swoją siostrą Urszulą opisała kilka lat temu Agnieszka Radwańska.
Czytaj dalej >
article-triangles-bottom
arrow-right

Gwiazdy sportu mają wielkie serca

"Każde dziecko ma znaczenie" - to hasło przykuwa uwagę na stronie internetowej fundacji, której założycielem jest jeden z najlepszych tenisistów na świecie Novak Djoković. Podobnie jak on myśli wielu sportowców, m.in. Cristiano Ronaldo, Leo Messi czy Jakub Błaszczykowski. Gwiazdy udzielają się charytatywnie na różne sposoby, ale często mają jeden wspólny cel. Pomagać dzieciom i młodzieży w walce o lepszą przyszłość.
Czytaj dalej >
article-triangles-bottom
arrow-right

Jacek Kasprzyk: w siatkówce jest miejsce dla gwiazd, ale bez wsparcia drużyny gwiazdą się nie zostanie

- Marzy mi się, by za lat kilka każda z reprezentantek, każdy z reprezentantów udzielając wywiadu po zdobyciu medalu Ligi Narodów, mistrzostw Europy, świata, a najlepiej igrzysk olimpijskich podkreślali, że startem do jej, jego sukcesów był KINDER Joy of moving. Może to wydaje się nierealne, ale po to są marzenia, by je spełniać – powiedział Jacek Kasprzyk, prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej przed 27. Wielkim Finałem Ogólnopolskich Mistrzostw w Minisiatkówce im. Marka Kisiela o Puchar KINDER Joy of moving.
Czytaj dalej >
article-triangles-bottom
arrow-right

Akademia Rafaela Nadala – wyjątkowe miejsce na mapie Majorki

Jest taki punkt na mapie świata, który zajmuje szczególne miejsce w sercu Rafaela Nadala, jednego z najwybitniejszych tenisistów w historii. Mowa o mieście Manacor na Majorce. Tutaj się urodził, wychowywał i mieszkał przez wiele lat. To tutaj jako trzylatek rozpoczął przygodę z tenisem i wreszcie tutaj kilka lat temu otworzył akademię. Nie tylko po to, by szkolić młodych adeptów tenisa i pomagać im w realizacji marzeń, ale przede wszystkim po to, by przygotować ich do życia.
Czytaj dalej >
articles-triangles-top